Grupa Pełna Emocji

5 błędów, które uniemożliwiają budowanie poczucia własnej wartości dziecka.

Nie ma takiego miesiąca, bym nie otrzymała od Was zapytania o budowanie poczucia własnej wartości u dzieci. To właśnie dlatego razem z Moniką Trocha zdecydowałyśmy się nagrać wywiad ekspercki o tym, jak budować poczucie własnej wartości (wskakuj na Grupa Pełna Emocji na fb, tam co wtorek pojawiać się będą nagrania z odpowiedziami na Wasze pytania oraz jest dostępny live o poczuciu własnej wartości u dziecka). A ponieważ nie sposób wyczerpać tematu w jednym nagraniu, postanowiłam dołączyć kilka słów od siebie!

Nie mam dobrych wieści! Wbrew przeróżnym poradnikom do kupienia w empiku – nie ma konkretnych technik czy kart pracy, dzięki którym wzmocnisz poczucie własnej wartości u dziecka. Literatura ta świetnie się sprzedaje, ale równocześnie błędnie przedstawia poczucie własnej wartości jako samoocenę, które choć istotnie łączą się ze sobą, nie są tym samym.

Gdybym miała w jednym zdaniu wskazać Wam różnicę między poczuciem własnej wartości a samooceną, powiedziałabym, że poczucie własnej wartości to jest to, co do siebie czujesz, a samoocena to jest to, jak o sobie myślisz. Ja widzę istotną różnicę, szczególnie współpracując z dietetykiem mgr Małgorzatą Bellwon (jeśli Cię to ciekawi wskakuj na Grupa Fabryka Zdrowia Slim Factory) – klienci, którzy mają kłopot z wagą, ale cieszą się wysokim poczuciem wartości mówią „wiem, że jestem zbyt otyła, dlatego chcę o siebie zadbać, moje ciało na to zasługuje”, natomiast ci z niskim poczuciem wartości mówią „jestem za grupa, nie lubię siebie i muszę schudnąć”. Mam nadzieję, że różnica jest dla Was jasna!

I obok czterech omówionych w rozmowie eksperckiej obszarów, chciałabym przybliżyć Wam kilka błędów, które Nam Rodzicom zdarza się popełniać, a którym warto się przyjrzeć.

  1. Zainteresowanie przy naganie.

Mowa o przekonaniu, że gdy dziecko ładnie się bawi, to nie należy mu przeszkadzać, natomiast gdy przekracza jakiekolwiek granice, należy je wychowywać. To „wdrukowuje” w głowie Twojego dziecka przekonanie, że jest ważne tylko wtedy, kiedy zachowuje się niezgodnie z oczekiwaniami – a właściwie nigdy nie czuje ważne, a jedynie jest zauważane.

  1. Adorowanie porażek.

To naturalne, że każdy rodzic ma jakieś marzenia, plany i oczekiwania związane ze swoim dzieckiem. Można dyskutować o tym, czy to dobre, czy złe, ale szkoda tracić czas. Nawet, jeśli są rodzice, którzy nie mają żadnych wyobrażeń o większych lub mniejszych sukcesach dziecka, to są to nieliczne osoby. I tak, doskonale to rozumiem, że kiedy nasze dziecko postanawia porzucić 3 lata gry w piłkę nożną na rzecz podziwiania youtuberów topiących Karła w basenie, rodzice chcą dla mikrusa, nazwijmy to – nieco innego szczęścia. Niemniej jednak, za każdym razem, kiedy poczujesz to rodzicielskie rozczarowanie, zastanów się, co chciałbyś swojemu dziecku powiedzieć i zrób to jeden raz. Pozwól mu być sobą, mieć nawet tak niezrozumiałe dla nas fascynacje i polegaj na tym, że jeśli dasz mu wiele opcji i wsparcie – prędzej czy później zbliży swoje wartości do wartości osób najbliższych.

  1. Zaniedbywanie własnego (rodzicielskiego) systemu wartości.

Według nieco już przeterminowanych (2005 r.), ale myślę, że dużo mówiących o Polakach badań CBOS-u, najbardziej cenioną (deklaratywnie) przez nas wartością jest szczęście rodzinne – 82% ankietowanych. W drugiej kolejności Polacy wskazują zdrowie. Jeżeli rodzice jasno deklarują, że rodzina jest dla nich najważniejsza, po czym po pierwsze, niewystarczająco troszczą się o siebie, co w kolejności prowadzi ich często do frustracji, wylewania żalu o pełnione role, przeważających trudnych emocji w domu, złości skierowanej do dzieci itd. – dziecko dostaje komunikat „rodzina jest dla mnie najważniejsza, ale ta moja nie jest dla mnie wystarczająco dobra”.

  1. Deprecjonowanie sukcesów i pochwał.

Znacie to? „O, jakie ładne spodnie!” – „Staaare”. „Ależ ty masz ładną cerę!” – „Nieee, ładną to miałam 10 lat temu”. Lub wyższy level: „Masz bardzo dużą wiedzę!” – „Och, to się tylko tak wydaje, muszę się jeszcze wiele nauczyć.”. I dramat „Gratulacje, skończyłaś kurs z wyróżnieniem” – „Dzięki, ale wiesz, to nie było wcale takie trudne, ludzie doktoraty robią, a to tylko kurs”. Jeżeli w tych frazach słyszysz siebie, to wiedz, że masz prawo podziękować za komplement i poczuć się dumna! Oprócz tego, za Twój obowiązek uznaję przekazanie dziecku umiejętności dostrzegania swoich zasobów i chwalenia się nimi! Tymczasem często spotykam się z takimi frazami: „Ależ ta twoja córcia zdolna” – „No, taaak, ale zobaczymy, czy dalej też tak będzie!”. „Wooow, brawo, twój synek wygrał konkurs recytatorski!” – „Tak, z polskiego jest świetny, ale właśnie musiałam go zapisać na korepetycje z matematyki”. „Jak fajnie, że twoja córcia to taka artystyczna dusza” – „To po mnie, ja w jej wieku to już konkursy wygrywałam”.

Ja wiem, że jeśli to robisz, to nie po to, by obniżyć poczucie własnej wartości dziecka, ale niestety Twoja skromność do tego doprowadzi. Dlatego zachęcam, by zacząć od kształtowania u siebie umiejętności przyjmowania sukcesów, pochwał, komplementów, by umiejętnie przyjąć pochwały skierowane do dziecka, a w następstwie by ono mogło się tymi pochwałami i sukcesami cieszyć 🙂

  1. Doświadczanie braku reakcji w relacji z najbliższymi osobami.

Dawna rola ojca jest tutaj świetnym przykładem. Ojcowie byli w domu, ale ich życie rodzinne ograniczało się do przynoszenia pieniędzy do domu. Od spraw osobistych była mama.

Często też jako dorosłym, trudno nam dostrzec to, co istotne dla dziecka. I kiedy przychodzi mikrus z aferą, że zbudował wieżę a ona się zawaliła, aż nam się ciśnie na usta „nic się nie stało!”. A przecież dla niego stało się, bardzo dużo!

Dziecko potrzebuje aktywnej, empatycznej reakcji, bez względu na ocenę ważności przedmiotowej sprawy.

Samych dobrych myśli, Agnieszka!

Bardzo mi miło, że tutaj jesteś! Pamiętaj o tym, by docenić siebie za zaangażowanie, które wkładasz w poszerzanie swojej wiedzy, by dać dziecku jak najlepsze wychowanie! Bądź dla siebie dobra! A jeśli uznasz ten tekst za wartościowy – udostępnij go proszę!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *