Seksuologia

Trening czystości.

Trening czystości, czyli odpieluchowywanie Malca, jest jednym z etapów rozwoju seksualnego dziecka.

Na początku chciałabym zapewnić Was, że jako rodzice macie bardzo silną intuicję i z tego co obserwuję wśród znajomych mi rodziców, w pierwszych etapach odpieluchowywania postępujecie zazwyczaj właściwie. To, co wydaje się być przeszkodą do osiągnięcia sukcesu, to błędne założenia, od których zacznę.

1. Nie zwracaj uwagi na widełki.

Jestem wielkim przeciwnikiem ustawiania dziecka w widełkach rozwojowych. Oczywiście to nie znaczy, że są one całkowicie zbędne (pozwalają nam umieścić dziecko w normie, co jest ważną informacją). W przypadku treningu czystości, podobnie jak we wszystkich sprawach dotyczących seksualności dziecka, widełki należy traktować z ograniczonym zaufaniem i kierować się przede wszystkim gotowością dziecka. Fakt, że synek sąsiada od dawna już siusia do nocnika, choć jest młodszy od Waszej pociechy, nie oznacza, że musicie to natychmiast nadrobić. Oznacza to jedynie, że możecie próbować wprowadzać dziecko w trening, a ono może chcieć w tym uczestniczyć, lub nie. I jeśli nie – wrócicie do sprawy za kilka lub kilkanaście dni.

2. Deadline w tym przypadku jest zbędny.

Kochani, nie ma określonego czasu, w którym trening czystości musi przynieść sukces. Oczywiście są nurty, w których pisze się o momentach krytycznych i konieczności umieszczenia treningu w określonym czasie, jednak obserwacja dzieci od lat podważa to stanowisko. Są dzieci, które trening załapią w ciągu dwóch tygodni i z radością będą biegły na nocnik, a są maluchy, którym zajmie to nawet kilka miesięcy. Dlatego zawsze zachęcam, by oswajanie dziecka z nocnikiem czy nakładką na sedes rozpocząć tak szybko, jak będziecie w stanie. Nastawienie się, że odpieluchujecie swoje dziecko w miesiąc, tworzy tylko niepotrzebną presję w Was i Waszych pociechach.

3. Nie planuj, ile energii będzie Was to kosztowało.

Nigdy nie wiadomo, ile energii będzie trzeba poświęcić na trening czystości. Nie zakładajcie, ile czasu i energii może pochłonąć Wasz trening. To jest sprawa bardzo indywidualna. Czasami trzeba czytać książeczki, wysadzać dziecko co dwie godziny, sprzątać zasiusiane podłogi, łapać kupę w locie, a czasami wystarczy dziecku pokazać do czego służy nocnik i pochwalić za właściwe wykorzystanie tego cuda.

Jednym zdaniem – zanim zaczniesz, wyzbądź się wszelkich przekonań nakładających na Ciebie presję. Dzieci w wielu kwestiach są znacznie mądrzejsze od nas i nie bez powodu regulują sobie kwestię swojej dziecięcej seksualności.

Zatem do rzeczy….kiedy i jak?

Jestem zdania, że trening czystości warto zacząć jak najwcześniej, zakładając, iż jego początkiem jest pokazanie dziecku nocnika lub nakładki i wytłumaczenie, do czego służy. Znam rodziców, którzy nocnik kupili już dziewięciomiesięcznej córeczce, by bawiąc się z nią, pokazać jak siusia do niego miś i lala. Co jakiś czas sadzali małą na nocniczku a ona choć jeszcze nie rozumiała, czym jest jej własne siusianie, wołała siiii. Czasami udawało się rzeczywiście nasiusiać – była wtedy bardzo zaskoczona, ale bawiła się przy tym doskonale.

Jeżeli, bez względu na wiek dziecka, macie już w domu nocnik, a dziecko rozumie, że służy on do siusiania, to cierpliwie sadzacie Malucha, pod warunkiem, że on się na to zgadza (nie boi się, nie buntuje). Warto sadzanie na nocniku zacząć od chwili po drzemce lub 15-20 min po wypiciu herbatki – wtedy jest spore prawdopodobieństwo sukcesu i dziecko może być z siebie dumne! Jeżeli Wasze dziecko naprawdę jest jeszcze malutkie i wiecie, iż ono jeszcze nie czuje parcia na mocz, to spokojnie możecie przez jakiś czas trenować wysadzanie bez pozbawiania dziecka pieluch w reszcie dnia. Jeżeli jednak Wasze dziecko jest już większe (powiedzmy powyżej 15 m-ca życia), do robienia kupki potrafi już przyjąć pozycję „na kucaka” (wcześniej kupę robi stojąc, a to dla niego ważny argument, by nie korzystać z nocnika), to spokojnie możecie zaryzykować pozbawienie Szkraba pieluch i założenie pięknych, kolorowych, wybranych przez dziecko majteczek.

I super! Wasze dziecko zna już nocnik, siedziało na nim, już jest powyżej 15 miesiąca życia, ale woli taplać się w swoich siusiach niż korzystać z nocnika. No cóż, może się okazać, że jednak wracacie jeszcze na chwilę do pieluch, by przygodę z nocnikiem zacząć za kilka dni, tydzień, dwa tygodnie. Dajcie jednak Maluchowi chociaż kilka dni na próby – może pierwsza zabawa siusiami nie oznacza braku gotowości.

To, co niewątpliwie oznacza brak gotowości jest płacz na widok nocnika lub nakładki – bądźcie ostrożni, bo kiedy Wasz Maluch się zablokuje, to naprawdę z psychologicznych pobudek może nie robić kupki nawet kilka dni i doświadczyć zniechęcenia, które znacznie opóźni osiągnięcie Waszego celu. Nocnik czy nakładka nie mogą kojarzyć się dziecku z przymusem, presją. Literatura pełną gotowość dziecka do treningu czystości umieszcza po ukończeniu 20 m.ż., jednak z doświadczenia wiem, że czasami jest to 22 lub 24 m.ż. i nie widzę w tym nic złego.

Może się okazać, że dziecko wcale nie płacze i nie zniechęca się, ale miewa kupkowo – siusiowe wpadki, czego nie mogą znieść rodzice, bo ileż można te smrodki sprzątać. Ja Was moi drodzy rozumiem i o ile Wasze dziecko nie zbliża się do trzeciego roku życia, to jeśli macie się denerwować, lepiej wróćcie na chwilę do pieluch, by czytając dziecku bajeczki o siusianiu do nocnika, poczekać na odpowiedniejszy moment. W tym czasie zostawcie nocnik do dyspozycji Malucha i pytajcie, czy chce usiąść na siusiu lub kupkę. Wasz spokój jest niezbędny do prawidłowego przeprowadzenia treningu czystości, zadbajcie o to.

Ważną wskazówką jest, że nocnik powinien znajdować się w łazience, bo tam jest miejsce załatwiania spraw toaletowych. Ja wiem, że mnóstwo dzieci korzystało z nocnika oglądając bajki w salonie, jednak co do zasady, po treningu czystości przechodzi się do treningu intymności i jest to o wiele łatwiejsze, kiedy dziecku łazienka kojarzy się ze sprawami intymnymi.

Nie zostawiamy dziecka samego na nocniku, zostajemy w łazience razem z Maluchem. To oznacza, że potrzebna jest wytrwałość, ponieważ w Waszych zapewne zapełnionych grafikach dochodzi kolejny obowiązek – być przy dziecku zawsze, kiedy ono jest na nocniku 🙂

Nigdy, przenigdy nie krytykujemy dziecka na nocniku, nie pospieszamy, nie złościmy się. Za zrobienie siku czy kupki do nocnika wyraźnie dziecko chwalimy, ale osobiście nie jestem zwolennikiem owacji na stojąco. Raczej preferuję nagrody typu naklejka na ładnej „nocnikowej planszy” czy też wyraźna „piona” i pochwała słowna.

W broszurach i poradnikach nadal można przeczytać, że na „wpadkę” podczas treningu czystości należy reagować wyraźnym niezadowoleniem, zwróceniem dziecku uwagi. Osobiście odradzam eksponowanie naszego niezadowolenia, a to głównie dlatego, że „wpadka” oznacza, iż dziecko nie do końca opanowało sztukę. Kiedy byłam nianią, doświadczyłam sytuacji, w której Maluch nie usiadł na nocnik, bo nie chciał mi przeszkadzać w odrabianiu lekcji ze starszakiem. Czasami „wpadka” jest spowodowana zamyśleniem się dziecka, ekscytacją, zabawą. Jeżeli pochwałę słowną uznajemy za nagrodę, to krytykę należy uznać za karę, a zastanówcie się, czy chcecie karać dziecko za zrobienie siku?

Jak zatem zareagować? Tak samo, jak na swoje własne wpadki. Udziel Maluchowi wsparcia, powiedz, że następnym razem uda się zdążyć na nocnik. Pomóż się przebrać i powstrzymaj się od uwag typu „fuuuuj”.

Zadanie nocnikowania nie jest proste, dlatego bądź wyrozumiała dla siebie i dziecka. Zaangażuj w to tatę, niech też sprząta po Maluchu, jeśli będzie to konieczne i niech pyta dziecko, czy potrzebuje na nocnik. Jeśli Twoje dziecko krzyczy i płacze na każdą próbę posadzenia – odstąp na kilka lub kilkanaście dni i nie przypominaj mu tematu, aby całkowicie zapomniało o swoim lęku czy złości na ten sprzęt. Jeśli to nie poskutkuje, daj mu wybór – poszukajcie w sklepie innego nocnika, a może dziecku bardziej spodoba się nakładka? Niech wybierze kolor, wielkość 🙂 Możecie również kupić naklejki i razem okleić stary nocnik, aby stał się dla dziecka przyjemniejszy.

SeksMisja dziękuje za uwagę i życzy powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *